Cyfryzacja i e-CMR szansą dla szybszego rozwoju polskiego transportu

Polskie firmy obsługują ponad 30% drogowego transportu międzynarodowego i ponad 17% transportu w ogóle w całej Unii Europejskiej. Każdego roku w naszym kraju powstają kolejne centra logistyczne i nowe powierzchnie magazynowe. Istniejąca infrastruktura (choć wciąż wymagająca rozbudowy) już dziś powoduje, że jesteśmy krajem z największym potencjałem by być tranzytową bramą między Azją a Unią Europejską. Jednak w dobie innowacji technologicznych nasza konkurencyjność w obszarze transportu i logistyki może zostać zakwestionowana przez powolne tempo cyfryzacji procesów. Szczególnie na styku biznes – administracja publiczna.

Szacuje się, że transport i logistyka wraz z gospodarką magazynową generują nawet 6% polskiego PKB. Transport również jest najważniejszą branżą w naszym eksporcie usług. Jego zagraniczne przychody urosły w 2016 r. o 12 proc. (najmocniej od 2011 r.), przekraczając 50 mld zł. Choć ta kwota obejmuje także np. przesył rurociągami, to główną rolę odgrywa tu praca firm przewozowych.

Tak wysokie wskaźniki wynikają z faktu, że przez lata polskie firmy budowały swoją silną pozycję dzięki konkurencyjności cenowej oraz wysokiej jakości świadczonych usług. Mamy też olbrzymi potencjał wynikający z naszego położenia geograficznego. Nie bez znaczenie pozostaje tranzyt Europa-Azja (uwzględniając również Nowy Jedwabny Szlak), oraz rosnące możliwości transportowe (m.in. ze względu na rosnącą rolę naszych portów morskich) na linii północ-południe.

Aby pozytywnie wpływać na dalsze wzrosty, ważne są dalsze inwestycje w infrastrukturę, logistykę, ale co równie ważne, cyfryzację transportu. Istnieje ogromna przestrzeń dla innowacji w transporcie drogowym. Cyfryzacja i technologie tworzą bardziej efektywny łańcuch wartości we wszystkich sektorach gospodarki, nie dotyczy to wyłącznie logistyki i transportu. Przejście z dokumentów papierowych na elektroniczne umożliwiłoby tańsze, szybsze i jeszcze bardziej transparentne procesy w transporcie krajowym i międzynarodowym.

Według szacunków Komisji Europejskiej transport drogowy towarów w Europie wzrósł o 25% w ciągu ostatnich 20 lat. Planuje się, że w latach 2015-2050. wzrost wyniesie kolejne 50 procent. Jednak przy tak szybko rosnącym wolumenie sektora wydaje się, że innowacje nie zawsze nadążają. Często ze względu na opieszałość administracji publicznej w poszczególnych krajach. Wciąż 99% operacji transportu międzynarodowego w UE odbywa się przy wykorzystaniu papierowych druków wg. konwencji CMR. Druków których wzór powstał ponad pół wieku temu!

To listy przewozowe są jednym z najważniejszych dokumentów w międzynarodowym transporcie drogowym rzeczy. Prawdą jest, że Protokół dodatkowy w sprawie eCMR, istnieje od ponad 10 lat, ale proces wdrażania wymaga sporego zaangażowania rządów poszczególnych krajów. Polska właśnie przystąpiła do tego protokołu, ale to dopiero pierwszy krok. Istnieje jeszcze potrzeba przyjęcia szeregu przepisów wykonawczych do stworzenia niezbędnych technicznych i prawnych warunków dla organów publicznych odpowiedzialnych za egzekwowanie i kontrolę w celu umożliwienia akceptacji i oceny danych zawartych w listach elektronicznych.

W chwili obecnej niektóre z większych firm handlowych i spedycyjnych mają elektroniczne systemy zamówień i zarządzania fakturami. Powstają platformy logistyczne, które udpstępmniają takie rozwiązania również dla mniejszych firm. Jednak możliwość wydawania dokumentów elektronicznych jest ograniczona, bo nawet w takim przypadku przewoźnik musi nadal mieć papierowy list przewozowy – nie ma przepisów krajowych zezwalających na stosowanie elektronicznej wersji CMR, a organy kontrolne nie mają dostępu do systemów elektronicznych spółek.

Zatem sukces sektora zależy od cyfryzacji. Kto będzie pierwszy ten zwycięży. Z powodów określonych powyżej wszystkie zainteresowane strony – od sektora publicznych po organizacje przedsiębiorców – muszą połączyć siły i pomóc branży transportowej stać się bardziej innowacyjną. Istnieje potrzeba powołania grupy roboczej (w której zbiorą się podmioty prywatne i publiczne), która  przeanalizuje możliwości wykonalności i określeni warunków, jakie należy spełnić, aby uruchomić pilotażowy projekt eCMR dotyczący transportu drogowego towarów między wybranymi krajami.

Ważna jest tu standaryzacja, aby powszechnie uznany na arenie międzynarodowej dokument pozwoliłby nadawcy, odbiorcy, przedsiębiorstwom transportowym i logistycznym (a także organom kontrolnym) zobaczyć i wymieniać dane o transporcie w czasie rzeczywistym. Szacuje się, że rozwiązanie może być nawet do 10 razy tańszy. Zapewnia oszczędność czasu, zasobów ludzkich oraz przyspiesza proces fakturowania (nawet o kilka tygodni). Udana inicjatywa byłaby przełomem w całym sektorze transportu drogowego, umożliwiając śledzenie przesyłek na wszystkich etapach, zapewniając przedsiębiorstwom większą kontrolę nad wszystkimi zagrożeniami związanymi z transportem. Tego rodzaju dobre inicjatywy pojawiają się już w Europie. Na przykład w krajach Beneluksu. Nie ma wątpliwości, że można to osiągnąć również w Polsce. Na początek dzięki współpracy z krajami z regiony, a następnie korzystając z dobrych wypracowanych rozwiązań i skali – przełożyć to nie tylko na kraje UE, ale wszystkich sygnatariuszu protokołu dodatkowego e-CMR.