Autor: Anna Majowicz

Szukamy do współpracy ekspertów z branży TSL

Polski Instytut Transportu Drogowego to branżowy Think-Tank, zajmujący się tworzeniem ekspertyz, analiz i raportów dotyczących sektora TSL.

Nieustanny rozwój jest wpisany w nasze DNA, a jest on możliwy dzięki współpracy z ekspertami i praktykami cenionymi w branży.

Szukamy kreatywnych freelancerów, do tworzenia autorskich treści branżowych i publikowania własnych idei na naszej stronie oraz w innych publikacjach, jak np. raporty.

Jeśli posiadasz praktyczną wiedzę i chciałbyś dołączyć do naszego grona ekspertów – napisz do nas na adres mailowy: amajowicz@pitd.org.pl

Nakolei.pl o konferencji Polska Logistycznym Hubem Europy

Zorganizowana przez nas konferencja ,,Polska Logistycznym Hubem Europy” odbiła się szerokim echem w mediach branżowych.

Podczas wydarzenia poruszone zostały zagadnienia związane m.in. z rozwojem i przyszłością transportu intermodalnego w Polsce, które opisał portal Nakolei.pl.

Przeczytaj: O przyszłości intermodalu na konferencji Polska Logistycznym Hubem Europy

Zobacz także: Czy Polska może zostać logistycznym hubem Europy?

Polska Logistycznym Hubem Europy – podsumowanie konferencji

15 października br. zorganizowaliśmy konferencję Polska Logistycznym Hubem Europy. Początkowo miała się ona odbyć w Hotelu Marriott w Warszawie, ale w związku z dynamicznie zmieniającą się sytuacją związaną z pandemią i w trosce o bezpieczeństwo uczestników, podjęliśmy decyzję o przeniesieniu konferencji do Internetu. 

Dopracowane w każdym szczególe wydarzenie dało możliwość posłuchania i wymiany doświadczeń z ekspertami i praktykami cenionymi w branży transportowo – logistycznej. Spotkanie, którego partnerem merytorycznym był Klaster Luxtorpeda 2.0, przyciągnęło przedstawicieli wielu firm, instytucji i mediów branżowych, takich jak: PKP Cargo, Siemens Mobility, ATC Cargo, PCC Intermodal, Raben, Inelo, Clip Group, Comp, KGHM, Szkoła Główna Handlowa, Rzeczpospolita, Trans.Info, Nakolei.pl, czy IntermodalNews.

– Konferencja Polska logistycznym hubem Europy odbywa się w ramach projektu pod tym samym tytułem, który Polski Instytut Transportu Drogowego realizuje od niemal początku roku. Chcemy rozmawiać o tym, w jakim kierunku powinniśmy dążyć, aby mówić, że Polska rzeczywiście jest logistycznym hubem Europy. Wierzymy w to, że ten potencjał istnieje, bo wynika chociażby z naszego położenia geograficznego, zasobów, które posiadamy, jak i przedsiębiorczości mieszkających w Polsce ludzi, którzy każdego dnia dzielnie walczą o to, aby polska branża transportowa umacniała się na arenie międzynarodowej. Serdecznie zapraszam do dyskusji – przywitał uczestników Marcin Wolak, prezes Polskiego Instytutu Transportu Drogowego. 

Próbę odpowiedzi na tytułowe pytanie w keynote speech podjął Andrzej Banucha, zastępca dyrektora Biura Rozwoju, Relacji Inwestorskich i Marketingu PKP Cargo. – Polska jest położona na przecięciu głównych szlaków handlowych pomiędzy Europą Zachodnią, a Europą Wschodnią i Azją, oraz Północy z Południem. To bardzo istotne z punktu widzenia gospodarki – wskazał Andrzej Banucha i podkreślił, że gospodarka Europy Środkowej w zasadzie oparta jest na eksporcie – wartość eksportu dla Niemiec to 47% PKB, dla Polski 53%, dla Czech to prawie 80%, dla Węgier 90%, a dla Słowacji 96%.  

Prelegent zwrócił uwagę na to, czym tak naprawdę jest hub. – To miejsce, w którym następuje przeładunek towarów w kierunku nadania go dalej. Takim typowym hubem są porty morskie. One są największym generatorem ruchu w transporcie międzynarodowym – podkreślił. Niestety polskie porty morskie nie realizują jeszcze przeładunków na miarę potencjału regionu – tylko 28% kontenerów generowanych przez polski rynek obsługują polskie porty. – Marnujemy swój potencjał. Jeśli spojrzymy na przeładunki w portach morskich w tonach na mieszkańca, to Polska jest na szarym końcu. Jesteśmy nawet za Rumunią – stwierdził przedstawiciel PKP Cargo i zaznaczył, że nasze porty morskie w większości obsługują ładunki poza Unią Europejską, a odsetek przeładunków w transporcie krajowym jest niewielki.  

Jesteśmy bardzo mocno skoncentrowani na konteneryzacji polskiej gospodarki, na handlu intermodalnym, natomiast niezwykle istotne jest zauważenie, że większość przeładunków w portach, to są towary masowe.  Skoro w większości są to towary masowe, to zdaje się, że udział kolei również powinien być tu znaczący, aby te porty zaopatrywać. Zwłaszcza, że w ciągu  72 godzin z portu Gdańsk można przewieźć towary do Niemiec, Czech, Węgier i krajów bałtyckich. Porty w Gdańsku i Gdyni po inwestycjach osiągną potencjał przeładunkowy równy portowi w Hamburgu. Można powiedzieć, że Europa Środkowa i jej gospodarki eksportowe karmią hubowość Hamburga, ale nie karmią hubowości polskich portów morskich – ocenia Andrzej Banucha i jako przykład niewykorzystanych szans, wskazuje na gospodarkę Białorusi, która obecnie obsługiwana jest przez płytkie porty Kaliningradu, Kłajpedy i Rygi. – Mamy potencjał na to, aby ściągnąć do Polski ruch morski, ale aby to zrobić, musimy mieć zaplecze transportowe i infrastrukturalne.  Obecnie w porcie Gdańsk nie ma praktycznie ruchu tranzytowego. Polska jest krajem tranzytowym, ale jeszcze nie jest krajem hubowym – zaznacza.

Dostrzegając tę potrzebę PKP Cargo chce rozwijać połączenia Północ-Południe oraz Wschód-Zachód. Ważną rolę będzie odgrywać w tym port w Świnoujściu, ze swoim gazoportem. Istotnym elementem według PKP Cargo jest również Nowy Jedwabny Szlak i ekspansja portów. – Rola Polski na Nowym Jedwabnym Szlaku jest kluczowa. W Chinach mamy co najmniej kilkanaście punktów nadawczych, z których wszystkie towary trafiają do Małaszewicz i przebiegają przez Polskę. Niestety, dla większości połączeń hubem końcowym są terminale niemieckie – tłumaczył prelegent i podkreślił, że aby stać się logistycznym hubem Europy musimy wykorzystać nasze najsilniejsze strony: pozycję geograficzną, głębokowodne porty morskie, silnie rozwinięty sektor transportu drogowego i zdecydowanie monopolistyczną pozycję geograficzna na Nowym Jedwabnym Szlaku.

Niezbędne są duże nakłady na infrastrukturę drogową, kolejową, liniową, terminalową i graniczną. Polska musi także popracować nad słabymi stronami, do których zalicza się kiepską pozycję polskich portów, wobec portów niemieckich, niski poziom obsługi krajów V4 przez polskie porty morskie, a co za tym idzie – niski stopień współpracy gospodarczej z Białorusią i Ukrainą. Niemniej jednak, w ocenie Banuchy, Polska ma szansę, aby stać się europejskim hubem, na co wpływ będzie miał dalszy szybki wzrost gospodarczy Europy Środkowo-Wschodniej, wzrost znaczenia Nowego Jedwabnego Szlaku, postępowanie trendu redukcji oddziaływania portów Morza Północnego oraz gospodarcza integracja Ukrainy i Białorusi z UE. Trzeba jednak mieć na uwadze zagrożenia, wynikające z redukcji środków inwestycyjnych na cele infrastrukturalne, niezrównoważonego rozwoju infrastruktury krajowej, rozwoju konfliktu USA – Chiny oraz alienacji Białorusi i dalszej zapaści gospodarczej Ukrainy.

Na zakończenie prelegent wskazał, że uzyskanie pozycji kluczowego hubu logistycznego będzie możliwe dzięki zintegrowanemu rozwojowi infrastruktury i usług logistycznych. – Bardzo mocno wierzę w to, że jeżeli odpowiednio rozwinie się infrastruktura i nasze usługi logistyczne – jesteśmy w stanie stać się hubem dla Nowego Jedwabnego Szlaku i dla Europy Środkowo – Wschodniej poprzez nasze porty morskie – podsumował keynote speech Andrzej Banucha. 

Na konferencję składały się trzy panele dyskusyjne. Pierwszy przybliżył wyzwania związane z transportem intermodalnym. Moderatorem panelu był Mateusz Izydorek, dyrektor Biura Klastra ,,Luxtorpeda 2.0”. W spotkaniu udział wzięli: Czesław Warsewicz, prezes zarządu PKP Cargo, Krzysztof Celiński, prezes zarządu Siemens Mobility, Marcin Żurowski, dyrektor Terminalu Intermodalnego Clip Group oraz Dariusz Stefański, prezes zarządu PCC Intermodal.

Czesław Warsewicz zapytany o poziom zaawansowania rozwoju transportu intermodalnego w Polsce, zwrócił uwagę na strukturę gospodarki, którą odziedziczyliśmy jeszcze po poprzednim ustroju, oraz na fakt, że na polskiej kolei towarowej dominują przewozy węgla i kruszyw. – Przewozy intermodalne stanowią obecnie niespełna 10% wszystkich przewozów w Polsce. Od 30 lat widzimy spadające zapotrzebowanie na przewozy węgla, a to szansa dla transportu intermodalnego, który w mojej ocenie jest przyszłością – stwierdził prezes PKP Cargo i słusznie zauważył, że przewozy intermodalne rosną nawet w czasie kryzysu. – Okres lockdownu pokazał, że kolej intermodalna była jedynym środkiem transportu, który funkcjonował niezawodnie, a to jest istotny czynnik decydujący o wyborze sposobu przewozu przez klientów – podkreślił. 

Szef największego polskiego przewoźnika towarowego dostrzega potrzebę zwiększenia zdolności przeładunkowych portów, dostępności infrastruktury liniowej i przeładunkowej oraz dostępności terminali w Polsce. – Inwestycje w tym zakresie będą znacząco wspierały rozwój przewozów intermodalnych. Bez nich trudno oczekiwać dynamicznego wzrostu – ocenia. Jego zdaniem niezbędne jest tu wsparcie władz centralnych.

Warsewicz wspomniał także o pilotażowym połączeniu operatorskim, które PKP Cargo wprowadziło w czerwcu br. – Zdajemy sobie sprawę, że konieczne są dalsze inwestycje. Widzimy jednak potrzebę zaoferowania stałego połączenia, na wzór połączeń pasażerskich, które budują wartość dla klienta. To oznacza gęstszą siatkę i dostępność kilku kontenerów dla klienta – mówił i podkreślił, że sieć połączeń będzie rozwijana i dostosowywana do potrzeb i zdolności przeładunkowych portów.

W ocenie Marcina Żurawskiego, dyrektora terminalu intermodalnego CLIP Group, główna fala przewozowa powinna być skierowana na przewozy interkontynentalne. – Obecne remonty na infrastrukturze PKP PLK praktycznie uniemożliwiają stabilne połączenia i jakość tych połączeń. Chcemy skoncentrować się na promowaniu intermodalu, nie tylko w połączeniu z portami morskimi, ale również przy wymianie z naszymi sąsiadami. W tym upatrujemy szans na zwiększenie atrakcyjności naszych usług – mówił panelista i dla porównania wskazał  Rotterdam i Duisburg, jako przykład wysokiej jakości połączeń. –  Z kolei dobrze funkcjonują połączenia do Rotterdamu i Duisburga, bo tu możemy dostarczać ładunek w terminach w perspektywie godzin, a nie dni, jak ma to miejsce w przypadku Gdańska —  zaznaczył dyrektor terminalu intermodalnego CLIP Group.

Dariusz Stefański zwrócił uwagę na konieczność podjęcia współpracy z administracją państwową, do której powinny być kierowane różne problemy. –W naszym kraju nie ma jednostki administracji rządowej zajmującej się przewozami intermodalnymi. Od kilkunastu lat z opłakanym skutkiem podejmujemy próby powołania departamentu ds. przewozów intermodalnych w Ministerstwie Infrastruktury. Na ten moment nie wiemy nawet do kogo adresować problemy branży intermodalnej – przyznaje prezes PCC Intermodal. W jego ocenie bez departamentu, który będzie zajmował się transportem kombinowanym, plan przekształcenia Polski w europejski hub pozostanie w sferze marzeń. – Przewozy intermodalne już dawno powinny stanowić 20% ładunków na kolei, z perspektywą wzrostu do 40% w ciągu najbliższej dekady. Aby do tego doszło, trzeba zmotywować zarządcę infrastruktury, by zaoferował lepsze warunki do takich połączeń – stwierdził Stefański. Prelegent wskazał na fakt, że do dziś wielkość przewozów mierzona jest w tonokilometrach, co z punktu widzenia intermodalu nie ma sensu. – Pociągi ponoszą opłatę za dostęp do infrastruktury uzależnioną od masy towaru, a kierowca tira nie musi nawet wiedzieć jaki ciężar ładunku przewozi, kiedy ponosi opłaty w systemie viaToll. Ponadto, opłaty za przewóz nie są dostosowane do prędkości. PKP PLK powinno zależeć na tym, aby na sieci kolejowej było jak najwięcej pociągów. Jeśli nie zmienimy podejścia u zarządcy infrastruktury, to nie liczyłbym na poprawę jakości – podkreśla prezes PCC Intermodal.

Do kluczowych kwestii spowalniających rozwój transportu intermodalnego w Polsce Stefański zalicza także problem z udrożnieniem granic. – Wydaje nam się, że mamy monopolistyczną pozycję i na Nowym Jedwabnym Szlaku jesteśmy nie do ruszenia. Tymczasem nasz pociąg stoi dziś już siódmą dobę na granicy polsko – białoruskiej. Gwarantuję, że jeśli nie udrożnimy granic, za kilka lat przestaniemy być monopolistą, bo Chińczycy i Rosjanie znajdą alternatywną trasę – ostrzegał. 

Szef PCC Intermodal wspomniał także o ładunkach fińskich, które do Włoch zamiast przez port morski w Gdańsku, płyną przez Rostock i Lubekę. – Z polskiego portu do Włoch nie da się dojechać nawet w trzy dni. Tymczasem z Niemiec przejazd trwa tylko 20 godzin. Z punktu widzenia logistyki trudno oczekiwać od klienta, że wykorzysta polskie porty, skoro nie jesteśmy w stanie zaoferować sensownego serwisu logistycznego – tłumaczył i na zakończenie dodał, że gdański port dyskryminuje kolej opłatą manipulacyjną. – Jeżeli dzisiaj ani UTK ani Ministerstwo Infrastruktury nie są w stanie uporządkować pewnych spraw formalnych, nie są w stanie doprowadzić do tego, że kolej jest traktowana na równi z długodystansowymi przewozami drogowymi, to trudno oczekiwać, że przewozy intermodalne będą rosły w szybkim tempie. Oczywiście, nie ma wątpliwości, że intermodal będzie się rozwijał, ale jeśli nie naprawimy tego, co dziś źle funkcjonuje, nie spodziewajmy się, że dogonimy Europę Zachodnią – skwitował.

Intermodal to nie tylko platformy, to również lokomotywy. Krzysztof Celiński, prezes Siemens Mobility Sp. z o.o. uważa, że aby skutecznie odpowiedzieć na wyzwania i potrzeby przewoźników, lokomotywa musi umożliwić prowadzenie pociągów przez granicę, bez zatrzymywania. – Wysoka niezawodność, długie przebiegi międzyprzeglądowe, odpowiednie parametry, najnowsze systemy bezpieczeństwa, jedna osoba do obsługi czyli zmniejszenie kosztów i ekonomiczność lokomotyw – to jest to, czego oczekują operatorzy logistyczni – mówił. Prelegent opowiedział także o kluczowym produkcie Siemensa, czyli wielosystemowej lokomotywie Siemens Vectron o mocy 6400 kW i prędkości maksymalnej 200 km/h, która może pokonywać 20 granic. – Nie ulega zatem wątpliwości, że to produkt, który jest pozytywnie odbierany przez przewoźników – podkreślił prezes Celiński. 

Drugi panel konferencji dotknął tematu cyfryzacji w obszarze logistyki. Moderatorem panelu był Szymon Knychalski, redaktor naczelny portalu Trans.Info. W spotkaniu udział wzięli: Marek Harasny, dyrektor Departamentu Logistyki i Spraw Celnych w KGHM, Rafał Urbańczyk, Business Development Manager Comp S.A. oraz Magdalena Magnuszewska, prezes zarządu Inelo.

Informatyka i digitalizacja powinny być służebne dla biznesu – podkreślił na początku spotkania Rafał Urbańczyk, Business Development Manager Comp S.A. Dodał, że reprezentowana przez niego firma zawsze stawia na potrzeby biznesowe użytkowników. – Skupiamy się oczywiście w sektorze transportu i zwykle wygląda to w ten sposób, że staramy się zdefiniować różnego rodzaju wskaźniki i korzyści. Świadczymy usługi w pełni spełniające wymagania naszych klientów – zapewnił. 

 Zdaniem Marka Harasnego cyfryzacja to temat dyskusji w wielu firmach, zwłaszcza tych, które dążą do pozbycia się obiegu papieru. Dzięki nowoczesnym technologiom ręczne przepisywanie dokumentów przechodzi do przeszłości, nie tylko ze względu na wygodę i zaoszczędzony czas, który gwarantują, ale również bezpieczeństwo i przejrzystość pracy. – W KGHM scyfryzowaliśmy już większość procesów logistycznych, jak chociażby eliminacja papieru, którego w logistyce mamy bardzo dużo (faktury, listy przewozowe). Co prawda nie udało nam się jeszcze całkowicie scyfryzować listów przewozowych, ale jesteśmy na dobrej drodze. To samo tyczy się zlecenia transportu – telefon i mail stają się historią. Zlecenie i przesyłanie danych odbywa się cyfrowo, mało która firma pracuje jeszcze na mailu i nieuporządkowanych danych – zaznaczył dyrektor Departamentu Logistyki i Spraw Celnych KGHM.

Magdalena Magnuszewska na temat cyfryzacji patrzy dwutorowo – poprzez elementy efektywnościowe i stronę popytową, na którą wpływ ma szereg zjawisk. – Dlaczego wszyscy widzą dużą szansę w obszarze digitalizacji transportu? Dlatego, że w całej Europie mamy bardzo mocno rozdrobniony rynek, który do niedawna, w większości oparty był na procesach manualnych. Połączenie tych dwóch faktorów powoduje, że bardzo wielu ludzi zaczęło w cyfryzację inwestować – wskazała.

Prezes Inelo wspomniała także o zaawansowanej formie rozwiązania ETA (ang. Estimated Time of Arrival), która de facto łączy wyżej wspomniane elementy i pozwala firmom transportowym na bieżąco śledzić koszty i na tej podstawie podejmować decyzje biznesowe.  – Po pierwszej fali covid-19 bardzo duży nacisk pojawił się na transparentność w łańcuchu dostaw i to kolejny trend, który widzimy na wymianę danych. W swoim systemie posiadamy 27 tys. pojazdów i rzeczywiście ilość graczy z poziomu europejskiego, która prosi nas o dane, w ostatnim półroczu bardzo wzrosła. Wydaje mi się, że toczy się taka wojna o to, kto będzie te dane posiadał, kto będzie integrował i kto na ich podstawie te funkcje, których szukają klienci postawi – stwierdziła.

WKRÓTCE WIĘCEJ

Bezpiecznie do celu – ruch drogowy na polskich autostradach

Za nami dwunasta debata z cyklu ,,Polska logistycznym hubem Europy”.

Podczas debaty poruszono kwestie związane z bezpieczeństwem na drogach klasy A w Polsce. Rozmawiano m.in. o statystykach wypadków, o tym, jakie błędy na drodze najczęściej popełniamy, o ,,wyścigu słoni”, o kampaniach, których celem jest poprawa bezpieczeństwa na autostradach, a także o tym, jak udzielić pierwszej pomocy w czasie pandemii.

Dyskusję prowadziła Anna Majowicz, redaktor Polskiego Instytutu Transportu Drogowego.

W rozmowie udział wzięli:

  • Tadeusz Zagajewski, prezes Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego
  • Dagmara Trusewicz, koordynator projektów w Fundacji Truckers Life
  • Janusz Popiel, prezes Stowarzyszenia Alter Ego

Projekt sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Funduszy Inicjatyw Obywatelskich na lata 2014-2020.

AKTUALIZACJA! Konferencja ,,Polska Logistycznym Hubem Europy” przeniesiona do sieci

W związku z dynamicznie zmieniającą się sytuacją związaną z pandemią i w trosce o Państwa bezpieczeństwo jesteśmy zmuszeni przenieść do sieci konferencję ,,Polska logistycznym hubem Europy”, która miała odbyć się 15 października br. w Hotelu Marriott w Warszawie.
Program pozostaje bez zmian, za to nie ma ograniczeń osób, które mogą uczestniczyć w spotkaniu!

REJESTRACJA

Na konferencję składa się prezentacja oraz trzy panele dyskusyjne. Pierwszy panel przybliży wyzwania związane z transportem intermodalnym, drugi dotknie tematu cyfryzacji w obszarze logistyki, natomiast trzeci poświęcony zostanie konkurencyjności branży TSL, ze szczególnym uwzględnieniem transportu drogowego.

Niezbędnym elementem do rozwoju transportu intermodalnego jest efektywne wykorzystanie połączeń kolejowych. Niska prędkość handlowa i dostępność do infrastruktury to problemy, z którymi od wielu lat borykają się przewoźnicy kolejowi w Polsce.

Podczas panelu prelegenci będą mówić o nowych technologiach i rewolucyjnych rozwiązaniach, jakie zostały wdrożone, aby wzmocnić rolę transportu kolejowego, a tym samym transportu intermodalnego w Polsce.

W listopadzie wchodzi w życie IV pakiet kolejowy. Czy jest on szansą, czy zagrożeniem dla polskich przewoźników? Czy będzie to krok do tego, aby Polska stała się Logistycznym Hubem Europy?

Prowadzący: Mateusz Izydorek, dyrektor Biura Klastra ,,Luxtorpeda 2.0”

Udział w panelu potwierdzili:

  • Czesław Warsewicz, prezes zarządu PKP Cargo
  • Krzysztof Celiński, prezes zarządu Siemens Mobility 
  • Marcin Żurowski – dyrektor Terminalu Intermodalnego, Clip Group
  • Dariusz Stefański – prezes zarządu PCC Intermodal

Zarządzanie informacją i danymi w myśl idei przemysłu 4.0 jest nieodłącznym elementem rozwoju w każdej branży. Bez cyfryzacji nie można mówić o rozwoju transportu, ale czy cyfryzacja w logistyce i transporcie przebiega wystarczająco szybko?

Mówi się, że pandemia miała wpływ na dzielenie się informacjami w łańcuchu dostaw. Ale czy na pewno? Czy wzrost zainteresowania cyfrowymi rozwiązaniami, konkretnym oprogramowaniem czy aplikacjami jest realny, a może to tylko slogany? Przepisy dotyczące elektronicznego listu przewozowego e-CMR na poziomie międzynarodowym istnieją od 12 lat, a jednak nadal 99% transportu drogowego odbywa się przy użyciu druków które mają już ponad pół wieku.

Czy istnieją systemy wspomagające czas pracy operatorów maszyn, środków transportu, kierowców czy maszynistów? W jaki sposób branża TSL jest do nich nastawiona? Czy jest chętna do ich wdrożenia?

Prowadzący: Szymon Knychalski, redaktor naczelny Trans.Info

Udział w panelu potwierdzili:

  • Marek Harasny – dyrektor Departamentu Logistyki i Spraw Celnych w KGHM
  • Rafał Urbańczyk – Business Development Manager Comp S.A.
  • Tomasz Wosiński – Territory Manager, Oracle 
  • Magdalena Magnuszewska – prezes zarządu Inelo

Transport ma strategiczne znaczenie dla gospodarki narodowej. Polska, która od 16 lat jest członkiem Unii Europejskiej, stała się potentatem transportu drogowego w Europie. Obecnie aż 30% przewoźników międzynarodowych na terenie UE obsługują przedsiębiorcy znad Wisły. Ale czy to wyłącznie powód do radości? 

Podczas panelu chcemy skupić uwagę na przewoźnikach, a także na tym w jaki sposób budować konkurencyjność w obecnych czasach. Nie tylko związanych z sytuacją spowolnienia gospodarczego wywołanego pandemią czy wchodzących w życie przepisów Pakietu Mobilności. Chcemy przede wszystkim porozmawiać o roli polskiej branży transportu, która bardzo często sprowadza się do roli wyłącznie podwykonawców.

Zatem czy mamy szansę na zbudowanie silnego, globalnego podmiotu, który będzie w stanie konkurować na światowych rynkach z największymi operatorami logistycznymi? Czy państwo ma narzędzia do tego, aby stymulować polski biznes do konsolidowania sił? A może są inne drogi do budowania konkurencyjności? Jakie wyzwania przed nami stoją? W jaki sposób Pakiet Mobilności ukształtuje rynek i czy jego zastosowanie wpłynie na konkurencyjność branży? 

Prowadzący: Robert Przybylski, redaktor Rzeczpospolitej 

Udział w panelu potwierdzili:

  • Marcin Wolak, prezes Polskiego Instytutu Transportu Drogowego 
  • Artur Jadeszko, prezes zarządu ATC-Cargo 
  • dr hab. Halina Brdulak, prof. SGH
  • Paweł Trębicki – Dyrektor Generalny i Wiceprezes, Raben Transport

Zaproszenie na debatę

Polski Instytut Transportu Drogowego zaprasza na dwunastą debatę z cyklu ,,Polska logistycznym hubem Europy”. 

czwartek, 8.10.2020
⏰ godz. 14:00-15:00

REJESTRACJA

,,Bezpiecznie do celu – ruch drogowy na polskich autostradach” 

Przejazd autostradą z założenia powinien być najszybszą i najwygodniejszą formą pokonania długiego dystansu lądem. To ważny element sieci dróg krajowych w każdym państwie. Ważny zarówno dla mieszkańców, turystów, jak i przedsiębiorców. Niezwykle istotny dla branży transportowej. I choć budowa polskich autostrad – na większości odcinków – jest już za nami, nie oznacza to, że drogowcy nie inwestują w nie środków. Co dzieje się na drogach klasy A w Polsce? Ile odcinków autostrad jest do dyspozycji kierowców? Jak Polacy poruszają się po autostradach i jakie błędy najczęściej popełniamy? – o tym wszystkim już w nadchodzący czwartek rozmawiać będą eksperci z branży TSL. 

Prowadzący:

Anna Majowicz, redaktor Polskiego Instytutu Transportu Drogowego  

Uczestnicy:

  • Tadeusz Zagajewski, prezes Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 
  • Dagmara Trusewicz, koordynator projektów w Fundacji Truckers Life
  • Janusz Popiel, prezes Stowarzyszenia Alter Ego

Serdecznie zapraszamy!

LINK DO REJESTRACJI:

https://app.livestorm.co/polski-instytut-transportu-drogowego/bezpiecznie-do-celu-ruch-drogowy-na-polskich-autostradach

Projekt sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Funduszy Inicjatyw Obywatelskich na lata 2014-2020.

Ubezpieczenie ładunku w transporcie – OCPD czy CARGO?

Za nami dziewiąta debata z cyklu ,,Polska logistycznym hubem Europy”.

Eksperci rozmawiali o tym, jak zabezpieczyć firmę przed kosztami wynikającymi z uszkodzenia, czy utraty towaru podczas transportu.

Dyskusję prowadziła Anna Majowicz, redaktor Polskiego Instytutu Transportu Drogowego.

W rozmowie udział wzięli:

  • Adam Pająk, prezes zarządu w Transbrokers Ubezpieczenia Dla Transportu
  • Magdalena Mitręga, specjalista ds. ubezpieczeń transportowych w Wiener TU S.A.
  • Paweł Łazarewicz, radca prawny w Transcash Kancelaria Prawna Łazarewicz Sp. K.

Projekt sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Funduszy Inicjatyw Obywatelskich na lata 2014-2020.

PITD na Forum Wizja Rozwoju

W ubiegłym tygodniu w Gdyni odbyła się III edycja Forum Wizja Rozwoju. Marcin Wolak, prezes Polskiego Instytutu Transportu Drogowego wziął udział w panelu ,,Trójmorze jako obszar gospodarczy. W kierunku budowy bliższych powiązań”.

Przypomnijmy, że Inicjatywa Trójmorza skupia 12 krajów położonych między trzema morzami: Adriatyckim, Bałtyckim i Czarnym. Obejmuje 29% terytorium Unii Europejskiej, 25% jej ludności i generuje prawie 20% jej PKB. Mimo geograficznej bliskości, kraje Trójmorza są nadal relatywnie słabo ze sobą związane gospodarczo. Dlatego od początku powstania Inicjatywy szczególną uwagę poświęca się budowie bliższych powiązań między jej członkami (szerzej o Inicjatywie Trójmorza pisaliśmy TUTAJ).

Trzy główne obszary współpracy w tym zakresie to energetyka, technologie cyfrowe i transport. W czasie debaty zarysowany został aktualny obraz trójmorskich relacji gospodarczych, a także omówione zostały przykłady działań na rzecz ich wzmocnienia.

– Inicjatywa Trójmorza to bardzo ważne przedsięwzięcie, bo dotyka 12 państw na osi północ – południe. Państw ogromnie doświadczonych, zarówno przez II wojnę światową, jak i cały okres komunizmu. Dzięki Inicjatywie Trójmorza możemy budować nie tylko infrastrukturę, ale i kapitał społeczny, tak bardzo potrzebny do tego, abyśmy jako społeczeństwo mogli wspólnie osiągać rzeczy dotąd nieosiągalne – rozpoczęła spotkanie Beata Daszyńska – Muzyczka. Prezes zarządu Banku Gospodarstwa Domowego wspomniała także o Funduszu Trójmorza, inicjatywie, do której przystępują kolejne państwa. – Założyliśmy, że budżet państw Trójmorza sięgnie 5 mld euro. To kropla w morzu potrzeb, ale Fundusz to nie tylko opowieść o budowaniu mostów czy światłowodów, ale to opowieść o współpracy i o tym, że wspólnie mamy silniejszy głos – podkreśliła prezes Daszyńska-Muzyczka.

Paweł Nierada, wiceprezes zarządu BGK zauważył, że pandemia COVID-19 i związane z nią gospodarcze perturbacje spowodowały, że jest obecnie na rynku bardzo duży zasób kapitałów prywatnych, natomiast znacznie mniej dobrych projektów inwestycyjnych. Fundusz Trójmorza może zapełnić tę lukę, generując jednocześnie duży zwrot kapitału dla inwestorów.- Pamiętajmy o tym, że Fundusz Trójmorza ma wymiar mocno komercyjny. Projekty, które będą przez niego realizowane, mają przede wszystkim przynieść korzyść dla krajów Trójmorza, dla naszych społeczeństw, ale mają również generować zwrot dla inwestorów, którzy angażują się w Fundusz – zaznaczył wiceprezes BGK.

Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert przekonywał, że należy mobilizować fundusze, które pozwolą zamienić ideę Trójmorza w dobry biznes. – Mamy nadrzędny cel, który zakłada, że uda się zmniejszyć zależność tego regionu od sił zewnętrznych, szczególnie na Wschodzie, od dominacji sił zachodnioeuropejskich, od takiej peryferyjności gospodarczej, w której jesteśmy przez pewne zaległości. Te zaległości na linii północ-południe są bardzo duże, są też wąskie gardła w infrastrukturze gazowej, których nie ma w Europie Zachodniej, a które mogą być barierą dla rozwoju na przykład Polski czy Chorwacji. Musimy mobilizować fundusze, które pozwolą skonsumować te projekty wspólnie, tworząc dobry biznes – mówił red. Jakóbik. 

Robert Kroplewski, pełnomocnik ministra cyfryzacji ds. społeczeństwa informacyjnego, wspomniał o zorganizowanym w Zagrzebiu „cyfrowym szczycie” i przedstawionej na nim idei Trójmorza Cyfrowego. – Dzięki zgodzie i porozumieniu prezydentów krajów ten element został trzecim filarem Trójmorza. Cyfryzacja jest pewną przestrzenią, która z jednej strony integruje energetykę i infrastrukturę, z drugiej buduje zaufanie na poziomie społeczeństw, a z trzeciej – ma na celu ułatwić pozyskiwanie unijnych funduszy w nowej perspektywie budżetowej Unii Europejskiej, dla której niezwykle istotna jest międzynarodowa współpraca – akcentował Robert Kroplewski.

Piotr Arak, dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego zwrócił uwagę, że kraje Trójmorza notowały w ostatnich latach znacznie większe wzrosty gospodarcze, niż pozostałe kraje Unii Europejskiej. Ich obroty handlowe w latach 2004-2018 wzrosły o niemal 250 proc., a udział w PKB Unii zwiększył się z 15 do niemal 20 proc. Jednocześnie Polska, najszybciej rozwijający się kraj regionu Trójmorskiego, odnotowała jeden z najmniejszych spadków PKB z powodu pandemii COVID-19. – Dzięki takim narzędziom, jak Fundusz Trójmorza, mamy szansę rozwinąć się gospodarczo – stwierdził i podkreślił, że Polska jest obecnie trzecim najbardziej atrakcyjnym w Europie miejscem dla projektów inwestycyjnych – po Rosji i Wielkiej Brytanii.

Marcin Wolak, prezes Polskiego Instytutu Transportu Drogowego wskazał, że na rozwój gospodarczy i społeczny krajów Trójmorza przekładają się inwestycje w drogi. – Pamiętajmy, że budując drogi w rzeczywistości tworzymy szlaki handlowe. Łatwiejsze połączenia od wieków stymulują wymianę między społecznościami – stwierdził i dodał, że kluczowa dla rozwoju współpracy jest budowa drogi Via Carpatia, która stanowi swoisty kręgosłup Trójmorza. Jako przykład skali infrastrukturalnych zapóźnień w tej dziedzinie wskazał na fakt, że dziś podróż autem z Warszawy do Brukseli trwa 12 godzin, podczas gdy do położonego w podobnej odległości Bukaresztu – 18 godzin, czyli o 50 proc. dłużej. Prezes Wolak zaznaczył, że w Polsce mógłby powstać operator logistyczny, którego brakuje dla tego obszaru tak, by nie robił tego operator z Zachodu. – To wyzwanie połączone jest z cyfryzacją, dzieleniem się danymi i informacjami o ładunkach i zasobach – mówił. Jego zdaniem nowe standardy transportu międzynarodowego, które nie mogą przyjąć się na Zachodzie, takie jak elektroniczny list przewozowy (e-CMR), mogłyby zostać wprowadzone właśnie w komunikacji między krajami Trójmorza, a co za tym idzie – stworzyłyby w tej dziedzinie normy i certyfikacje dla innych państw Wspólnoty.