Autor: Katarzyna Szulik

E-CMR nadchodzi. Czy branża TSL jest gotowa na cyfryzację?

Już za kilka miesięcy jeden z kluczowych dokumentów w branży transportowej przejdzie oficjalną, cyfrową rewolucję. Po 21 sierpnia 2024 r. elektroniczny list przewozowy (e-CMR) musi być akceptowany przez wszystkie organy kontrolujące transport towarów w Unii Europejskiej. Wdrożenie nie tylko ułatwi procedury, ale też daje szansę na zmniejszenie skali zatorów płatniczych w branży TSL.

Upowszechnienie elektronicznego listu przewozowego stanie się możliwe dzięki wejściu w życie rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2020/1056 z 15 lipca 2020 r. w sprawie elektronicznych informacji dotyczących transportu towarowego – Electronic Freight Transport Information – eFTI. W związku z tym wszystkie organy kontrolujące przewozy na terenie Unii Europejskiej muszą mieć możliwość odbioru informacji dotyczących transportu drogowego w formie elektronicznej.

Protokół e-CMR na finiszu

Początki elektronicznego listu przewozowego sięgają 5 czerwca 2011 r, gdy protokół e-CMR wszedł w życie. Polska przyjęła go w 2019 r., jednak lokalne prawo jak dotąd nie sprzyjało wdrażaniu e-CMR na dużą skalę. Ci, którzy podjęli próbę wdrożenia cyfrowego listu przewozowegow swojej działalności, funkcjonują w modelu hybrydowym. Wymaga on tylko jednego wydruku listu przewozowego zamiast zwyczajowych trzech lub czterech.

Gdzie będzie obowiązywać eCMR?

Do tej pory do protokołu eCMR przystąpiło 35 krajów, w tym Belgia, Bułgaria, Czechy, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Grecja, Łotwa, Litwa, Luksemburg, Niderlandy, Niemcy, Norwegia, Portugalia, Rumunia, Słowacja, Słowenia, Hiszpania, Szwecja, Szwajcaria, i Wielka Brytania.

Kiedy możemy spodziewać się pełnego wdrożenia?

Komisja Europejska zakłada, że pełne wdrożenie protokołu e-CMR we wszystkich krajach Unii nastąpi w sierpniu 2025 r. Wówczas papierowe listy przewozowe zostaną na dobre zastąpione przez ich elektroniczne odpowiedniki.

Rola rozporządzenia eFTI

Platformy stworzone na mocy dyrektywy eFTI będa gromadzić i udostępniać dane i dokumenty na temat przewozów. Korzystać z nich mogą podmioty upoważnione, na każdym etapie łańcucha dostaw. Umożliwi to nie tylko bieżące śledzenie ładunku, ale również aktualizację informacji na jego temat. Platformy mają służyć do komunikacji z administracją publiczną w poszczególnych krajach, co wiąże się również z koniecznością certyfikacji.

W związku z powyższym, elektroniczny list przewozowy to jeden z wielu dokumentów, które mogą zostać zdigitalizowane. Poza nim mowa o umowach przewozu, deklaracjach celnych czy różnego typu certyfikatach związanych z prawem do przewozu towarów określonego rodzaju. Docelowo cyfrową formę przyjąć mają również prawa jazdy kierowców zawodowych, dowody rejestracyjne pojazdów czy dokumenty ubezpieczeniowe.

Prawo, nie przymus

Rozporządzenie o eFTI znosi jedną z największych barier stojącą na drodze cyfryzacji listów przewozowych, Mowa o przywiązaniu kontrolerów do papierologii. Po 21 sierpnia podróż z wydrukiem listu nie będzie więc przymusem, ale opcją, ponieważ dostęp do kluczowych informacji związanych z przewozem będzie możliwy za pośrednictwem cyfrowej platformy.

„Możliwy” to słowo klucz. Obowiązek cyfryzacji obiegu informacji nałożono na organy kontrolne, a nie firmy transportowe. Te do 2025 r. nadal mogą korzystać z papierowej dokumentacji, choć za cyfryzacją przemawia wiele mocnych argumentów.

Oszczędność z e-CMR

Po pierwsze i najważniejsze: niższe koszty. Zgodnie z danymi Webfleet, dostawcy rozwiązań telematycznych dla branży TSL, przejście na cyfrowy obieg dokumentów pozwoli zaoszczędzić nawet 60 proc. pieniędzy i czasu przeznaczanych na zarządzanie nimi w sposób tradycyjny.

Webfleet wyliczył, że przetworzenie jednego papierowego listu przewozowego kosztuje 15,61 gr i trwa 23 minuty. W przypadku jego elektronicznej wersji jest to odpowiednio 9 minut i nieco ponad 6 zł.

Oszczędność jest więc oczywista. Korzyści z niej płynące będą jednak odłożone w czasie.. Cyfryzacja wymaga inwestycji w oprogramowanie platformy oraz szkolenia personelu odpowiedzialnego za ich obsługę.

Jak zauważa Maurycy Kieruj, radca prawny TC Kancelarii prawnej na łamach jej bloga, cyfryzacja listu przewozowego może wpłynąć na liczbę kar umownych nakładanych przez zleceniodawców transportu na ich zleceniobiorców. Podstawą nakładania części z nich jest dostarczenie dokumentów przewozowych w ściśle określonym terminie. Ta kwestia bywa problematyczna w przypadku transportów międzynarodowych.

„Dla spedytorów, elektroniczny dokument CMR może się wiązać z brakiem kar umownych za niedostarczenie dokumentów przewozowych w wyznaczonym terminie. Jest to zapis, który znajduje się w większości zleceń na transport i stanowi potencjalnie łatwy argument, umniejszający fracht kierowcy. eCMR może przyczynić się do likwidacji tego typu obciążeń, ponieważ umożliwia natychmiastowe dostarczenie dokumentu do odbiorcy.”

Maurycy Kieruj, radca prawny w TC Kancelarii Prawnej

Szybsze i sprawniejsze płatności

Przyspieszenie obiegu dokumentów po cyfryzacji przełoży się również na usprawnienie płatności w sektorze TSL. W opinii Jakuba Gwiazdowskiego, Head of Partnership & Relations w Transcash, firmie świadczącej usługi faktoringu dla branży TSL, odroczone płatności to realny problem sektora. Dotyka zwłaszcza małych przewoźników, którzy funkcjonują od zlecenia do zlecenia.

By móc zlecić płatność, zleceniodawca musi otrzymać od przewoźnika komplet dokumentacji. Obecnie oznacza to konieczność przekazania pliku wydruków pocztą lub kurierem. Oczekiwanie na nie może wynieść od kilku do kilkunastu dni w zależności od dostępnej formy wysyłki. W rezultacie termin płatności zawarty w umowie ulega dodatkowemu wydłużeniu, ponieważ jest liczony od chwili otrzymania faktury wraz z dokumentacją przewozową.

Jakub Gwiazdowski, Head of Partnership & Relations w Transcash.eu

Elektroniczny obieg dokumentów eliminuje ten problem, ponieważ e-CMR raz wprowadzony do systemu stanie się dostępny dla odbiorcy natychmiast. Cyfrowa platforma pozwala również na znacznie szybszą i sprawniejszą korektę błędów uniemożliwiających skuteczne procesowanie listu przewozowego. Warto pamiętać, że w branży TSL nadal dominują terminy płatności przekraczające 30 dni. Możliwość skrócenia tego okresu może być istotną zwłaszcza dla niewielkich firm przewozowych, które bazują na zleceniach spotowych.

Cyfryzacja kontra legislacja

Choć posługiwanie się dokumentacją elektroniczną w transporcie jest możliwe od lat, jej popularność jest stosunkowo niewielka. Za cyfryzacją nie nadąża legislacja. Choć firmy i systemy są gotowe na zmianę, prawo nadal wymaga posiadania papierowej dokumentacji na wypadek kontroli ładunku. Firmy, które zdecydują się na stosowanie eCMR muszą również mieć na uwadze, że dokumenty są autoryzowane podpisem elektronicznym. By były ważne, jego status musi zostać zrównany z tradycyjnym na dokumentach przewozowych.

Biorąc pod uwagę stan przygotowań w poszczególnych krajach, przejście na w pełni cyfrowy list przewozowy w 2025 r. wydaje się niezagrożone. Intensywne testy rozwiązań trwają, a zalety stosowania cyfrowej dokumentacji nie pozostawiają wątpliwości, że cyfryzacja to dobry krok dla branży TSL w Europie.

->  Jak rozwój infrastruktury wpływa na rozwój branży TSL
e-cmr