Autor: Kamil Zając

Faktoring i koszty pod kontrolą receptą na płynność finansową

Branża transportowa charakteryzuje się dużą konkurencją, a co za tym idzie niską marżą na wykonywane usługi. Dodatkowo dochodzi długi czas na realizację wystawionych faktur za przewozy. Na rentowność frachtów wpływają także tzw. powroty na pusto. Jak podaje Dawid Dajczak, analizując sytuację na giełdach transportowych, to w chwili obecnej stosunek ładunków do pojazdów wynosi: 23% ładunków na 77% wystawionych aut. Oznacza to, że będzie pokaźna grupa pojazdów wracających pusta do kraju. Czy faktoring i koszty pod kontrolą pozwolą przetrwać firmom z branży TSL w trudnych czasach? Najskuteczniejsze metody pozwalające na zachowanie płynności finansowej opisali eksperci, podczas webinaru: „Jak zadbać o płynność finansową w transporcie?”

Realna marża w transporcie niższa od oficjalnych statystyk

Według publikowanych statystyk średni poziom marży w usługach transportowych w Polsce oscyluje w okolicy 10%. Jednak zestawiając to z danymi operacyjnymi przedsiębiorstw, wskazana liczba jest znacząco mniejsza. Dlaczego tak się dzieje? Do całościowych statystyk wliczane są dobrze opłacane transporty państwowe, wszelkie usługi komunalne, czy transporty prywatne. Z praktyki marża wychodzi od 3-5%. Firmy generują zyski dzięki efektowi skali. Problemem jest także dobre ułożenie kółek transportowych. Analizując dane z giełd transportowych, wychodzi, że na 23% oferowanych ładunków przypada aż 77% wystawionych pojazdów. Nie ma ładunków dla wszystkich aut. Do tego dochodzą narzucone Pakietem Mobilności wymuszone powroty do bazy. Należy się zatem liczyć, że będzie grupa pojazdów wracających „na pusto” do kraju

wskazuje Dawid Dajczak, Program Manager of Chartering, Central Team w Sennder.

Jak właściwie liczyć koszty w transporcie?

Właściwe wyliczenie kosztów działania przedsiębiorstwa transportowego to klucz to rentowności firmy. Istnieje wiele metodologii, czy pomocnych narzędzi, pozwalających je liczyć. Jednak wiele firm ma cały czas problem z właściwym ich oszacowaniem.

Na wysokość kosztów mają wpływ czynniki zewnętrzne, na które firmy nie mają wpływu. Zaliczyłbym do nich: zmienność stóp procentowych (np. koszty kredytów, czy leasingów), rosnące ceny paliw, płynność finansowa klientów lub złe oszacowanie fluktuacji cen paliw. Czynniki wewnętrzne to: pilnowanie realizacji należności i warunków zawarcia zlecenia transportowego. Do tego dochodzi bieżące monitorowanie płatności: cash colletion, przypominanie klientom o płatnościach. Sprawny obieg dokumentów pozwala szybko zafakturować

określa Cezary Korniejczuk, dyrektor finansowo-administracyjny w Maszoński Logistic.

Jeśli chodzi o czynniki wpływające na płynność finansową, podzieliłbym je na 4 cztery obszary. Są to: koszty prowadzenia działalności i wykonania zlecenia, odpowiednia wycena stawek za zlecenia i ograniczanie pustych przebiegów, bezpieczeństwo transakcji, czyli pewna i terminowa wypłata za zrealizowany fracht oraz compliance – zgodność z normami, która buduje naszą wiarygodność

dodaje Jakub Szałek, ekspert Trans.eu.

Koszty zmienne i koszty flotowe

Analizując koszty zmienne dziele je na grupy. Pierwsze są zależne od ilości kilometrów. Tutaj dynamiczne elementy działania firmy poddane są analizie. Drugą grupą kosztów są te zależne od wielkości floty: liczba pojazdów, ich obsługa techniczna, ilość dostępnych kierowców, naprawy, myjnie, itp. Zestawiając co miesiąc koszty floty dają nam obraz możliwości efektywnego jej wykorzystania. Czas jest zmienną, zatem im więcej wykorzystamy pojazdów, tym mamy lepszy wynik. Dobre jest jednoczesne porównanie tego z potencjalnym przewoźnikiem zewnętrznym. Można uprościć je wtedy do jednego punktu. Kosztu wynajęcia floty zewnętrznej. To pozwala na porównanie, ponieważ widzimy efektywność naszej floty w porównaniu do innego przewoźnika. Nadmienię tylko, że nowe pojazdy są droższe w utrzymaniu. Oczywiście wliczamy też koszty pustych przejazdów

dodaje Cezary Korniejczuk.

Właściwa wycena zlecenia

Przewoźnik zazwyczaj zna kierunki, na których operuje. Teoretycznie jest tak, że im bardziej podążamy na zachód, to stawka powinna być wyższa. Ale problem, jest kiedy auto musi zjechać do bazy. Pauzy muszą być realizowane w Polsce, oraz występują przerwy w weekendy. Wtedy kierunki na wschód będą bardziej opłacalne, aby nie wracać „na pusto”. Po kilku kursach na danej destynacji wiemy najczęściej co i jak. Po zapytaniu od klienta dobrą praktyką jest szukanie linii na powrót. Należy patrzeć czy jest właściwie zorganizowane kółko logistyczne. Każdemu przewoźnikowi powinna przyświecać zasada ufaj, ale sprawdzaj. W przypadku sprawdzonych klientów dobrze jest zerknąć od czasu do czasu, czy faktury płacone są na czas. Klientów nieregularnych, zwłaszcza z rynku SPOT, trzeba sprawdzić dość mocno. Czytajmy komentarze, sprawdzajmy ich na forach i grupach, zróbmy dogłębny research

radzi Dawid Dajczak.

Wycena całego kółka transportowego to realna wycena frachtu

Bardziej wycenia się całe kółko. Co nam daje dobra stawka w jednym kursie, jeśli w drodze powrotnej otrzymujemy za zaledwie ułamek tej sumy. Biorąc dane zlecenie trzeba patrzeć z perspektywy kółka. Jak je liczyć? Stawka za kilometr oraz dodawana do każdego zlecenia stawka stała. Auto musi być załadowane i rozładowane, zatem w pewnym momencie nie jeździ, ale generuje koszty. Wyliczanie stawki to: stawka stała w euro za zlecenie plus stawka za kilometr. Łączę te dwie zmienne. Czasy postoju mają znaczenie. Na trasach krótkich są one relatywnie wyższe niż na długich odcinkach. Szybkie załadunki i rozładunki pozwalają, aby dane trasy stały się atrakcyjniejszymi

przekonuje Cezary Korniejczuk.

Kalkulator transportowy narzędziem wyceny frachtu

Jako Platforma Trans.eu wspieramy użytkowników we wszystkich obszarach mających wpływ na płynność finansową. Stworzyliśmy narzędzia, które mogą pomóc w codziennych obowiązkach. Udostępniliśmy przewoźnikom darmowy kalkulator pozwalający wyliczyć koszty transportu. Przy określaniu wydatków, często umyka wiele detali, np. usługi księgowe, koszty oprogramowania, czy wymiany potrzebnego sprzętu. W naszym kalkulatorze przypominamy o tych elementach. We wrześniu uruchomimy dodatkowo asystenta planowania trasy, który będzie dodatkową pomocą w wyborze najlepszej drogi i w wycenie frachtu. W ograniczaniu pustych przebiegów pomaga nasza aplikacja „Loads2GO!”, czyli giełda Trans.eu w telefonie. Dzięki funkcji wyszukiwania po trasie, pozwala znaleźć doładunek w okolicy, gdzie aktualnie znajduje się dany pojazd. Natomiast w obszarze szybkiej i pewnej płatności, faktoringu czy windykacji, na Platformie udostępniamy unikatowe rozwiązania proponowane przez Transcash i Bonabanco

wskazuje Jakub Szałek.

Kalkulator transportowy [link]

trans.eu/pl/blog/tfc/kalkulator-kosztow-transportu

->  Transport intermodalny w 2022 roku odczuł wojnę

Loads2GO! [link]

Po założeniu konta i jego autoryzacji można przez 24h przetestować i platformę i aplikację „Loads2GO!” za darmo. Aplikację można pobrać z:

  1. sklep Google Play: play.google.com/store/apps/details?id=eu.trans.transexpress
  2. AppStore: apps.apple.com/us/app/loads2go/id1586643631#?platform=iphone

Faktoring szansą na zachowanie płynności finansowej

W celu zabezpieczenia finansowania swoich usług firmy najczęściej korzystają z własnych środków i zewnętrznych źródeł finansowania. Problemem jest też długi okres realizacji faktur w transporcie zawierający się miedzy 30-60 dniami. Faktoring i koszty pod kontrolą mogą być alternatywą dla drogiego kredytu bankowego.

Banki są obecnie bardziej restrykcyjne. Dostęp do środków bankowych będzie dla transportu trudniejszy, ponieważ branża ma stopień wysokiego ryzyka. My proponujemy alternatywę w postaci faktoringu. Daje on łatwiejszy dostęp do kapitału, brak obciążenia ksiąg finansowych, szybką decyzję realizowaną w trybie online. Stawiamy na przejrzystość oferty i proste zasady finansowania. Koszt naszej usługi jest jedną stawką, zależną od długości finansowania. Klient decyduje jak długo chce poczekać, aby oddać środki. Co więcej, faktoring jest bez abonamentu, czy kar za niewykorzystanie jakiegoś limitu. Finansowanie spotowe działa tak, że klient nie ponosi tu kosztów stałych. Dopiero przy konkretnej fakturze wydatkuje pieniądze. W tej chwili nie tylko mali przewoźnicy korzystają z narzędzia faktoringu. Duzi też coraz częściej je stosują. Posiadamy dla nich usługę pełnego faktoringu. Są tutaj limity na kilka milionów. Ustalamy wtedy indywidualną stawkę w ramach negocjacji

wskazuje Kamil Nowak, Head of Sales, Transcash.

W systemie faktoringu przewoźnik nie ponosi ryzyka

Podstawą faktoringu jest finansowanie przewoźnika bez regresu, zatem to my ponosimy ryzyko wypłacalności. Dokonujemy też windykację na koszt dłużnika. Firma zewnętrzna zawsze będzie najskuteczniej windykowała. Rozszerzyliśmy tę usługę za granicą. Transcash otworzył już spółkę w Niemczech, Rumunii, na Litwie i Słowenii. Windykacja dla firm transportowych jest już bezkosztowa

dodaje Kamil Nowak.

Dyskretny faktoring przydatnym narzędziem wsparcia

Zleceniodawcy nie zawsze zgadzają się na faktoring. Boją się zamieszania, że do porozumienia wchodzi strona trzecia. Rozwiązaniem, o który często pytają przewoźnicy jest dyskretny faktoring. Realizowany jest on wtedy, kiedy klient stosuje zakaz cesji. Istnieje możliwość finansowania faktur przy zakazie cesji. Staramy się jednak przekonać klienta o zniesieniu zakazu cesji korzystając z renomy Transcash. Cichy faktoring realizowany jest po podpisaniu umowy i zgłoszeniu tego w panelu. Limit środków jest tu jednak organiczny. Po ocenie kontrahenta, jest on indywidualnie oceniany

podkreśla Kamil Nowak.

Faktoring i koszty pod kontrolą to klucz do prowadzenia firmy transportowej w trudnych czasach