Infrastruktura transportowa polską racją stanu

0
Autor: Kamil Zając

Polska, jako kraj będący na skrzyżowaniu wielkich szklaków komunikacyjnych ma doskonałe warunki do bycia liderem branży TSL. W tej chwili w całym sektorze pracuje około 300 tys. kierowców, obsługujących 275 tys. ciężarówek. Blisko 38 tys. firm transportowych wygenerowało łącznie około 150 mld złotych przychodu. Czy wskazane dane dają komfort bycia liderem w przewozach międzynarodowych w UE czy przez zacofanie infrastrukturalne jesteśmy kolosem na glinianych nogach? O wyzwaniach, jakie stoją przed naszym krajem rozmawiali eksperci z branży, podczas panelu ,,Infrastruktura transportowa elementem strategii rozwoju kraju”, zorganizowanego w ramach Forum Wizja Rozwoju.

infrastruktura

Polska jako hub magazynowo – logistyczny?

Pandemia koronawirusa zachwiała branżą TSL w ujęciu globalnym. W wielu miejscach, ustalone przez lata łańcuchy dostaw uległy pęknięciu. Firmy zauważyły konieczność przeniesienia swoich centrów logistycznych z Azji do Europy. Na tym tle Polska stoi przed ogromną szansą na umocnienie swojej pozycji logistycznego hubu. Dyrektor Regionu Pomorskiego CRESA Michał Rafałowicz, wskazuje, że pod koniec 2020 roku na Pomorzu budowana była rekordowa ilość, bo blisko 290 tys. m2 powierzchni magazynowej klasy A, co stanowiło ponad 100% wzrost rok do roku. W drugim kwartale br. region mógł się pochwalić przekroczeniem progu 1 mln mkw. istniejących zasobów klasy A. Co najważniejsze, rynek w szybkim tempie wchłania nowe obiekty, co świadczy o realnym zapotrzebowaniu i potencjale wzrostu.

Warto nadmienić, że dużym impulsem, wzmacniającym atrakcyjność pasa nadmorskiego dla branży TSL, jest rozbudowa drogi ekspresowej S6, a w szczególności połączenie jej z autostradą A1. Według ekspertów, rozwój połączenia na osi Koszalin – Słupsk, odblokował znaczną liczbę działek inwestycyjnych pod nowe powierzchnie magazynowe. W całym procesie, ważną rolę powinny też odgrywać samorządy. Poprzez przemyślane programy infrastrukturalne i odpowiednie planowanie przestrzenne mogą stymulować rozwój na swoim obszarze.

->  PALIWA ALTERNATYWNE - elektryczna przyszłość transportu drogowego

Cyfryzacja szansą na podniesienie konkurencyjności

Europejski Zielony Ład zdeterminuje organizację całej branży TSL w nadchodzących latach. Spełnienie powyższych kryteriów nie będzie możliwe bez poprawy wydajności oraz zastosowania ITS na szeroką skalę. Z inicjatywy Ministerstwa Aktywów Państwowych, realizowanej przez Giełdę Papierów Wartościowych, podpisano 18 listów intencyjnych z największymi spółkami, w celu stworzenia systemu: Polski Cyfrowy Operator Logistyczny (PCOL). Marek Harasny, kierownik niniejszego projektu z ramienia GPW, wymienia takich partnerów, jak: KGHM, Grupa Azoty, Jastrzębska Spółka Węglowa, Grupa Lotos. W projekcie znalazło się około 300 podmiotów, szacowanych łącznie na około 2 mld złotych, na samym transporcie drogowym. Wśród nich znalazła się m.in. Grupa Trans.eu.

Twórcy systemu za podstawowy cel, poprzez wykorzystanie narzędzi IT, postawili sobie optymalizację procesów załadunkowych i wyładunkowych. Marek Harasny szacuje, że możliwe jest obniżenie kosztów w przedziale 5-10%, w każdej firmie transportowej, która zastosuje system PCOL. Zważywszy, że polskie firmy głównie wywożą towary na zachód Europy, należy skupić się na powiększeniu liczby frachtów w drugą stronę. Ciężarówki nie powinny wracać puste. Docelowo system PCOL ma objąć też przewoźników kolejowych.

Infrastruktura tworzy gospodarkę dobrobytu

Największą bolączką, utrudniającą rozwój branży TSL w Polsce, cały czas pozostaje stan infrastruktury. W cytowanym przez profesora Andrzeja Grzelakowskiego, kierownika Katedry Logistyki i Systemów Transportowych Uniwersytetu Morskiego w Gdyni, raporcie Światowego Forum Gospodarczego, na temat ułatwień handlu, nasz kraj zajmuje 21/22 miejsce w handlu światowym, jednakże w łącznym wskaźniku oceny Polska plasuje się na 31 miejscu. – W subindeksie, obejmującym tylko infrastrukturę transportową, wypadamy jeszcze gorzej, bo przypada nam zaledwie 47 miejsce – zaznacza prof. Grzelakowski. Oznacza to znacznie gorsze postrzeganie naszej infrastruktury niż ogólnej pozycji kraju, w wymianie międzynarodowej. Przykładem często wskazywanym przez ekspertów jest autostrada A1, pozostająca dalej w budowie, pomimo że od wejścia Polski do Unii Europejskiej minęło już 16 lat.

->  Gdzie jesteśmy na tle Europy?

Korytarz południkowy pozwoli osiągnąć korzyści z tranzytu

Infrastruktura i jej jakość to jedno, ale pozostaje jeszcze jej przebieg, zgodny z polską racją stanu. Dr Michał Graban ze Stowarzyszenia Polskich Regionów Korytarza Transportowego Bałtyk-Adriatyk, wskazuje, że Polska jest krajem tranzytowym na linii wschód – zachód. Na tym odcinku realizuje się 70% przewozów. Najważniejszym dla naszego interesu jest szlak północ – południe. Według eksperta zwiększenie ruchu na osi południkowej pozwoli naszemu krajowi utrwalić się na pozycji centrum logistycznego. Umożliwi to wprzęgnięcie naszych portów w system logistyczny i przeładunek towarów, na znacznie szerszą skalę, do Europy Środkowej i Skandynawii. Dotyczy to także kontekstu Nowego Jedwabnego Szlaku i zatrzymania uzyskanych z niego zysków, na naszym terenie.

Co ciekawe, eksperci: profesor Grzelakowski i dr Graban bardzo krytycznie odnieśli się do projektu drogi Via Carpatia. Uznali go za nieracjonalny pod względem interesu Polski. W ich opinii trasa najbardziej promuje litewski port w Kłajpedzie, będący konkurentem dla Gdańska. Legitymuje się on podobnym ruchem, jak ten w stolicy Pomorza oraz lepszymi od niego połączeniami tranzytowymi. Należy o tym pamiętać, aby nie popaść w ryzyko bycia krajem tranzytowym, jedynie z pasywnej strony. Właściwie zorganizowana infrastruktura jest kluczem do budowy huba transportowego. Jej ułomność lub brak uniemożliwia stworzenie gospodarki dobrobytu ­– ocenia profesor Andrzej Grzelakowski.