Pakiet Mobilności złagodzony statusem GmbH w Niemczech

Autor: Kamil Zając

Pakiet Mobilności ograniczył możliwość wykonywania przewozów kabotażowych, bez konieczności delegowania pracownika. Dodatkowo niejasność przepisów Polskiego Ładu zdestabilizowała sytuację w branży TSL. Może warto zdać się na stabilność niemieckiego prawa i stamtąd prowadzić swoją działalność? Założenie spółki GmbH wymaga kapitału zakładowego w wysokości 25 tys. euro. Jakie są zalety i wady posiadania spółki za Odrą? Komu się to najbardziej opłaca? Najważniejsze zagadnienia omówili eksperci podczas webinaru „Jak złagodzić przepisy Pakietu Mobilności? Niemiecki odział polskiej firmy”, zorganizowanego przez Polski Instytut Transportu Drogowego, w ramach cyklu debat Polska Logistycznym Hubem Europy.

eksperci dyskutowali jak załagodzić Pakiet Mobilności
Od lewej: Anna Majowicz, Marcin Molak, Łukasz Chrabański, Paul Reich

Pakiet Mobilności ochrania zachodnie rynki

Odkąd polskie firmy przewozowe stały się dużym graczem na europejskim rynku TSL, podmioty z różnych państw próbują temu przeciwdziałać, na wszelkie sposoby.

Polski przewoźnik jest w Europie Zachodniej nieszanowany. Rynki mają się niby zrównać, ale Pakiet Mobilności ma w założeniu uderzyć w konkurencyjność polskich firm. Konkurencyjność zmniejszyły, czterodniowa karencja między kabotażami, niejasności co do wykonywania przerzutów, po trzecim kabotażu. Co więcej, nowe przepisy skutkują drastycznym wzrostem wynagrodzeń kierowców.

wyjaśnia Paul Reich, prawnik w Kancelarii TSL Lawyers Strachowicz i Wspólnicy sp. k.

Niemieckie przedsiębiorstwa najchętniej skorzystałyby z taniego kierowcy z Polski, pracującego w niemieckiej firmie transportowej, niż wynajęłyby polskiego przewoźnika – pośrednika.

dodaje Marcin Molak, dyrektor oddziału MEXEM GmbH

Oddział w Niemczech ratunkiem na Pakiet Mobilności

Jednym z pomysłów na zmianę swojej pozycji prawnej jest ustanowienie oddziału firmy w innym kraju Unii Europejskiej, w szczególności w Niemczech. Są plusy, jak i minusy takiego rozwiązania. Rejestracja, niezbędna do podjęcia działalności, wymaga czasu, ale koszty pojawiają się od razu.

Kapitał zakładowy spółki gmbH, cieszącej się największą renomą, wynosi 25 tys. euro. W przypadku AG, to 50 tys. euro. Do tego należy ponieść koszty wsparcia ze strony kancelarii notarialnej, wynoszące około kilkaset euro. Zważywszy na zawiłość niemieckich przepisów, zalecana jest stała współpraca z kancelarią prawną. Kwoty wahają się, ale średnio należy wydać około 3,5 tys. euro. Założenie konta bankowego jest bezkosztowe, ale niekoniecznie łatwe, jeśli się zaczyna.

wskazuje Łukasz Chrabański, kierownik Zagranicznego Biura Handlowego Frankfurt – Polska Agencja Inwestycji i Handlu

Eksperci wskazują, że im dalej na wschód RFN, tym jest łatwiej z przejściem bankowych procedur. Jeśli firma nie posiada własnej historii działalności w Niemczech, to można także spróbować poprzez oddział PKP PB we Frankfurcie nad Menem. Zważywszy na specyfikę niemieckiego prawa, warto zadbać o regularne wsparcie prawne.

Do założenia spółki w Niemczech niezbędne jest doradztwo podatkowe bezpośrednio w Niemczech. Niemcy mają pewne oraz niezmienne prawo. Co do zasady, prawo podatkowe jest tam bardziej skomplikowane, ale jest jasne i stabilne.

uzupełnia Paul Reich

Firma w Niemczech to inwestycja nie dla każdego

Jeżeli chcemy świadczyć usługi dla partnerów niemieckich, to założenie spółki w Niemczech jest dobrym rozwiązaniem. Jeśli firma przewozowa skupia się na transporcie w całej Unii Europejskiej, to takie rozwiązanie jest już mniej opłacalne. Jeśli przedsiębiorstwo realizuje około 80% przychodu na danym rynku, to otwarcie oddziału w tym kraju ma sens. W innym przypadku się to raczej nie opłaca.

wskazuje Marcin Molak

Prowadząc działalność z obszaru Niemiec należy też się liczyć z innymi kosztami niż w Polsce.

Ubezpieczenie w Niemczech, międzynarodowe CMR, w zależności od obrotów, kierunków i rodzaju przewożonych ładunków, kosztuje roczne około 2 tys. euro i jest porównywalne do tego w Polsce. Z kolei ubezpieczenie komunikacyjne jest 3-4 razy droższe niż w naszym kraju.

dodaje Marcin Molak

Co oznaczą skróty GmbH oraz AG?

Zakładając firmę w Niemczech należy pamiętać o kilku podstawowych elementach. W pierwszej kolejności należy wybrać właściwą formę organizacyjno – prawną. Najczęściej spotykana i najbardziej prestiżowa w transporcie to: GmbH (odpowiednik polskiej sp. z o.o.) oraz AG (spółka akcyjna). Małe podmioty mogą wybrać strukturę „gewerbe” (jednoosobowa działalność gospodarcza).

Dla przewoźników, operujących głównie na rynku niemieckim, model „gewerbe” opłaca się tylko przy małej wielkości przedsiębiorstwa. Optymalna flota to około 3-4 ciągniki. Dla większych podmiotów wskazana forma to GmbH. Jest ona także najpopularniejszą formą organizacyjną wśród niemieckich podmiotów TSL.

podkreśla Paul Reich

Adres, licencja, umowy o pracę są niezbędne

Paul Reich na pierwszym miejscu wymienia posiadanie siedziby na terytorium Niemiec. Dodatkowo dochodzi niemiecka licencja transportowa. Kierowcy muszą być także zatrudnieni na niemiecką umowę o pracę, aby kabotaż stał się transportem wewnętrznym na obszarze RFN.

Procedura zaczyna się od przetłumaczenia wyciągu z KRS. Do rejestracji można wyznaczyć kancelarię, działającą w imieniu klienta na podstawie pełnomocnictwa. Zarząd przedsiębiorstwa może być jednoosobowy. Członkowie zarządu nie muszą być zameldowani w Niemczech, ale co jakiś czas powinni się tam pojawiać, ponieważ istotne jest udowodnienie swojej działalności na obszarze kraju.

wylicza Łukasz Chrabański

Choć nie jest to konieczne, ale warto zastanowić się nad rejestracją swoich pojazdów w Niemczech.

Przy kontrolach ważna jest niemiecka tablica rejestracyjna. Polskie ciężarówki były szykanowane przez BAG.

wspomina Marcin Molak

Niemieckie tablice rejestracyjne mniej w oczy kolą.

nadmienia Paul Reich

Zarządzający transportem w Niemczech

Niemcy mają mniej liberalne podejście do zarządców transportu niż Polacy. Kupno już działającej tam firmy nie oznacza też przejęcia jej wraz licencją zarządzającego transportem.

Zdobycie licencji transportowej, unijnej nie jest proste. Zarządzający transportem musi mieć zameldowanie maksymalnie 150 km od siedziby spółki. Musi on być „stale” obecny. Istnieją dwa modele zarządców. Wewnętrzny zarządzający nie ma limitu ciągników, ale musi mieć umowę o pracę. Z kolei zewnętrzny jest rozliczany pod kątem godzin i podległych mu maszyn. Maksymalnie przypisuje mu się 2 godziny na jeden ciągnik. Jeśli dla przykładu ktoś ma 4 ciągniki, to licząc 4 x 2h, otrzymany wynik 8 godzin wymusza fizyczną obecność w firmie, przez jeden dzień w tygodniu. Jest to istotne pod kątem kontroli BAG.

wylicza Paul Reich

Różnicę między Polską a Niemcami stanowi podejście do zabezpieczenia finansowego. U nas wystarczy ubezpieczenie, z kolei za Odrą wymagane jest twarde zabezpieczenie finansowe.

Określa się je na 9 tys. euro za pierwszy ciągnik, a za kolejne po 5 tys. Może też być gwarancja bankowa albo roczne rozliczenie. Nowe firmy mogą jedynie wykazać zabezpieczenie w postaci środków na koncie bankowym. Jest ono traktowane automatycznie jako kapitał zakładowy. W przypadku firmy GmbH, to jej kapitał zakładowy 25 tys. euro już na starcie pozwala zabezpieczyć 4 ciągniki.

konkluduje Paul Reich
->  ,,Działając Razem”


Subskrybuj nasz NEWSLETTER!

Otrzymuj powiadomienia o nowościach wprost na swoją skrzynkę pocztową!

 

 

Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Polski Instytut Transportu Drogowego oraz partnerów moich danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej w celu przesyłania mi informacji marketingowych dotyczących produktów i usług oferowanych przez za pomocą środków komunikacji elektronicznej, stosownie do treści przepisu art. 10 ust. 1 i 2 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

 

Zapisując się na pobranie raportu, wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych wskazanych w niniejszym formularzu, przez Polski Instytut Transportu Drogowego, dalej jako „Administrator” w celach marketingowych oraz oświadczam, że jestem zainteresowany otrzymaniem informacji o aktualnych produktach i ofertach Administratora, tym samym wyrażając zgodę na przesyłanie przez Administratora na podane dane kontaktowe informacji handlowych, w szczególności w zakresie obejmującym kontakt drogą elektroniczną i/lub telefoniczną.

Administratorem Państwa danych osobowych jest Polski Instytut Transportu Drogowego. Dane osobowe będą przetwarzane w celach niezbędnych do wysłania raportu, a w razie wyrażenia przez Państwa zgody, dane te będą przetwarzane w celach marketingowych, tj. skontaktowania się i przekazania informacji o ofertach i produktach Polski Instytut Transportu Drogowego lub partnerów raportu, tj. Webfleet Solutions Poland Sp. z o.o., Transcash.eu S.A. oraz Trans.eu S.A. Podanie danych osobowych jest dobrowolne, ale niezbędne do wysłania raportu. Podstawa prawna, cel, okres przetwarzania danych osobowych oraz uprawnienia przysługujące, a także inne ważne informacje dotyczące zasad przetwarzania danych osobowych są szczegółowo określone w Polityce prywatności na stronie www.pitd.org.pl, kontakt mailowy: instytut@pitd.org.pl. Zgodę można wycofać w każdym czasie.

 

Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Polski Instytut Transportu Drogowego oraz partnerów moich danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej w celu przesyłania mi informacji marketingowych dotyczących produktów i usług oferowanych przez za pomocą środków komunikacji elektronicznej, stosownie do treści przepisu art. 10 ust. 1 i 2 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.