Trójport Gdynia/Gdańsk – Małaszewicze – CPK przekształci Polskę w hub

0
Autor: Kamil Zając

Czy Polska może stać się Logistycznym Hubem Europy? Jeśli gęstą siecią powiązań, sprawnie połączy się: zespół portowy Gdańsk – Gdynia, terminal intermodalny na Nowym Jedwabnym szlaku w Małaszewiczach i planowany terminal cargo Centralnego Portu Komunikacyjnego, to szanse wzrastają. Ideę trójportu zaprezentował Andrzej Banucha z PKP Cargo, w trakcie keynote speech, rozpoczynającego konferencję Polska Logistycznym Hubem Europy.

mapa prezentującą filary koncepcji trójportu
opracowanie: Andrzej Banucha – Zastępca Zastępca Dyrektora Biura Rozwoju, Promocji Inwestorskich i Promocji PKP Cargo S.A.

Pozycja startowa

Polska ulokowana jest na przecięciu głównych korytarzy komunikacyjnych TEN-T. Kolejnym atutem jest nizinna topografia, dostęp do morza oraz fakt, że jesteśmy wschodnią granicą Unii Europejskiej. Co więcej, Chiny – jeden z największych eksporterów świata, potrzebuje miejsca, w którym ich Nowy Jedwabny Szlak znajdzie połączenie z Zachodem. To wszystko stwarza dobre bloki startowe przed nadchodzącym wyzwaniem.

Czym jest hub w logistyce?

Hubem określa się miejsce, w którym rozdzielają lub splatają się różne drogi. Jednocześnie stanowi on swoiste centrum przeładunku i dystrybucji towarów. Andrzej Banucha – Zastępca Dyrektora Biura Rozwoju, Promocji Inwestorskich i Promocji w PKP Cargo wyróżnia 3 składowe, definiujące rzeczywisty hub logistyczny:

  • miejsce przeładunku towarów,
  • niewymuszoność powstania, ponieważ taki hub musi ukształtować się naturalnie, poprzez decyzje przewoźników, w oparciu o atrakcyjność danego miejsca,
  • lokalizacja na przecięciu strategicznych szlaków komunikacyjnych.

Nie jest możliwe ustanowienie huba poprzez same chęci lub decyzje administracyjne władz. Musi się to opłacać producentom i dystrybutorom. Takowe miejsca powinny też znajdować się w dużych i rozpoznawalnych aglomeracjach, ponieważ one generują największy popyt i podaż.

Polski Trójport to generator wzrostu

Gdynia/Gdańsk – CPK – Małaszewicze to są trzy filary, na których należy oprzeć koncepcję polskiego huba. Dzięki komplementarności, stojących za nimi rodzajów transportu: morskiego, lotniczego, kolejowego i drogowego, zintegrujemy różne drogi dystrybucji. Wszystkie wymienione terminale mają znaczny potencjał na wzrosty operacyjne.

W stosunku do obecnej liczby operacji, Małaszewicze (380 tys. TEU rocznie) są w stanie do 2030 roku, powiększyć 4-8 razy liczbę przeładunków. Polskie porty morskie 3 razy, a największe wzrosty możemy osiągnąć w lotniczym cargo, bo nawet między 5-10 razy.

dodaje Andrzej Banucha
opracowanie: Andrzej Banucha – Zastępca Zastępca Dyrektora Biura Rozwoju, Promocji Inwestorskich i Promocji PKP Cargo S.A.

Trójport – filar morski

Zasięg oddziaływania Gdańska, liczony odległością maksymalnie 3 dób, dla dojazdu koleją, obejmuje państwa Grupy Wyszehradzkiej, wschodnią część Niemiec, obszar zachodniej Ukrainy, Białorusi, kraje nadbałtyckie, a nawet części Rosji. Europa Środkowa już dziś jest dużym eksporterem towarów, a polskie porty ich naturalnym oknem na świat.

Polskie porty morskie wygenerowały w 2018 roku 40,6 mld zł do budżetu państwa. Dzięki DCT (Deepwater Container Terminal) Gdańsk, charakteryzuje się potencjałem wzrostowym opiewającym nawet do 7 mln TEU.

wylicza Andrzej Banucha

Trójport z lotniczym terminalem cargo

Największą bolączką pozostaje jednak lotniczy transport cargo. Polska z wynikiem zaledwie 1% przeładunku w UE, nie ma się czym zbytnio pochwalić.

Aktualnie na 20 największych terminali cargo w Europie, aż 5 jest po niemieckiej stronie, a żaden po naszej. Warszawskie Okęcie nie ma możliwości rozwoju tego segmentu. W 2019 roku przeładowało 94 tys. ton cargo. Dla kontrastu, Frankfurt nad Menem jest drugi w Europie z wynikiem 2089 tys. ton cargo. Okęcia nie ma już wolnych slotów oraz objęte jest nocnym zakazem lotów. Niezbędna jest zatem szybka budowa terminalu cargo przy planowanym Centralnym Porcie Komunikacyjnym.

wskazuje Andrzej Banucha

W związku ze specyfiką przewożonych towarów, transport cargo, jest jednym z najbardziej dochodowych w całej branży. Zwłaszcza, jeżeli dotyczy dóbr spoza UE, które należy np. oclić. Dzięki aktywności PKP Cargo przekonano władze spółki CPK, aby ujęły ten aspekt w strategii rozwojowej. Sprzyja temu także lokalizacja lotniska, ponieważ pas między Łodzią a Warszawą to przecięcie szlaków towarowych, zarówno drogowych, jak i kolejowych, co ułatwi rozwiezienie lotniczych jednostek ładunkowych. Inwestycja w cargo wiąże się też z budową osobnego łącznika kolejowego, przecinającego terminal. Będzie on jednocześnie zachodnią obwodnicą towarową Warszawy.

->  Elektromobilna rewolucja

Szprychy CPK

Inwestycja w CPK, wiąże się z budową nowych i modernizacją istniejących linii kolejowych. Alternatywne oraz szybkie szlaki pasażerskie, zwolnią sloty na dotychczasowych, zakorkowanych liniach. Ma to niebagatelne znaczenie dla poprawy ich przepustowości i zwiększenia prędkości dla przewoźników towarowych. Już dzisiaj narzekają oni, że muszą ustępować miejsca składom pasażerskim. Infrastrukturę można przyrównać do krwioobiegu huba, a jej udrożnienie zwiększy konkurencyjność biznesu terminali intermodalnych, takich jak Małaszewicze.

Potencjał jest, czas na wdrażanie spójnego planu

Trójport, stanowiący rdzeń całego systemu, oprócz efektywnej infrastruktury, potrzebuje działań około biznesowych. Regulacje i nadmierne procedury celne mogą stanowić skuteczną blokadę rozwojową. Kolejnym problemem polskiej branży TSL, jest rozdrobnienie, na dziesiątki tysięcy firm, które słabo ze sobą współpracują. Często mają też anachroniczne przyzwyczajenia.

W szczególności należy zwrócić uwagę na: sprawniejszą obsługę portową, większą cyfryzację procesów celno – administracyjnych, integrację cyfrową z usługami zewnętrznymi, rozwojem usług transportowych i magazynowych. Niezbędne jest wdrożenie Cyfrowego Operatora Logistycznego, oraz zarządzanie logistyką (2PL, 3PL, 4PL)

dodaje Andrzej Banucha

Czy to wystarczy, aby trójport, stanowiący zwartą sieć terminali intermodalnych, zmienił POLSKĘ w LOGISTYCZNY HUB EUROPY? Pamiętajmy o jednym. Konkurencja nie śpi, a w tej grze, Polski nie interesuje drugie miejsce!