Autor: Bartłomiej Drążkiewicz

Mandat za nowy tachograf? Jak uniknąć kary za nieuczciwą kontrolę za granicą?

Jeden z kierowców Adeconu podczas przejazdu na Słowenii został poproszony do rutynowej kontroli. Problemy zaczęły się po sprawdzeniu tachografu. Dlaczego przewoźnik otrzymał mandat za nowy tachograf? Jak się przed nim obronił?

Kierowca ciężarówki dostaje mandat na Słowenii

Szóstego stycznia bieżącego roku kierowca Adeconu wjechał na teren Słowenii. Podczas rutynowej kontroli drogowej stwierdzono wadliwe działanie tachografu nowej generacji. Kontrolerzy nie byli w stanie odczytać danych z tego urządzenia. Okazało się, że ich sprzęt nie był przystosowany do obsługi najnowszej technologii. Zauważyli też  błąd z kodem 39, który oznacza włączony moduł bluetooth, który nie wykrywa żadnego urządzenia w pobliżu. Według producenta urządzeń, błąd ten nie wpływa na zbiór oraz odczyt danych. Ale i tak. Kierowca otrzymał mandat współdzielony z firmą przewozową w wysokości 54 tys. zł!

Kontrolująca służba celna najprawdopodobniej nie była wyposażona w urządzenie do odczytu danych z najnowszej generacji tachografów. Dodatkowo na wydruku z tachografu zauważyli, że jest błąd z kodem 39. Według instrukcji tachografów VDO ten błąd w ogóle nie wpływa na zapis danych i funkcjonowanie urządzenia. Aczkolwiek, skoro kontrolujący zobaczyli, że jest jakiś błąd, którego podejrzewam sami nie rozumieli, to stwierdzili, że tych danych nie ma i nie zapisują się na tachografie. Ukarali nas za 17 dni  braku danych.

mówi Kamil Linke, fleet manager w firmie Adecon

Jak wygląda kontrola tachografu?

W czasie kontroli drogowej, pierwszym krokiem kontrolera jest poproszenie o kartę kierowcy oraz przeprowadzenie odczytu danych z tachografu. Kontrolujący porównują informacje z obu źródeł, aby upewnić się co do ich zgodności. Ta procedura ma na celu zweryfikowanie wiarygodności zebranych danych. W przypadku stwierdzenia różnic między danymi z karty a danymi z tachografu, może to sugerować manipulację danymi. Grozi to surowymi konsekwencjami finansowymi dla przewoźnika.

Dobra reakcja kierowcy

Jednak w tym przypadku nieaktualne urządzenie kontrolerów nie jest w stanie odczytać informacji z nowoczesnego tachografu. Kontrolerzy widzą błąd, wystawiają mandat i proszą o dokumenty pojazdu w celu zarekwirowania do czasu uregulowania mandatu. Jest to zgodne z obowiązującym na Słowenii prawem. 

Warto podkreślić, że w tym przypadku mandat nie był taki oczywisty. Kierowca ma przecież możliwość przedstawienia wydruków. Próbował to zrobić. Kontrolerzy powinni przyjąć te wydruki i pozliczać dane oraz porównać je z tymi na karcie. Nie chcieli. 

Kierowca zdając sobie sprawę z powagi sytuacji, natychmiast kontaktuje się się z menadżerem floty. Na razie nie udało im się zapobiec mandatowi, ale to istotna część tej historii.

Fleet manager mając “na uchu” kontrolerów poprosił ich o kontakt mailowy, w celu dalszej korespondencji. Mógł też od razu dowiedzieć się o sytuacji i próbować ją zrozumieć. 

Może Cię zainteresować: Kary za brak kalibracji tachografu

Powód mandatu? Czy na pewno tachograf?

Dokładniej rzecz ujmując, Adecon miał dane z tachografu w czterech plikach. Wysyłali je z okresów tydzień po tygodniu. Z pierwszego tygodnia grudnia – jeden plik. Z drugiego tygodnia – drugi plik. I tak po kolei. W programie do mierzenia czasu pracy (np. 4Trans) można takie pliki wrzucić, scalić i dostać w formie spójnego podsumowania. Na Słowenii się to po prostu nie udało. Odczytali tylko 9 dni. Stwierdzili, że reszty brakuje. Dlatego ukarali firmę za brakujące im 17 dni. I nie pomogły wydruki od kierowcy. Dlatego flotowiec zaproponował kontrolerom pośrednie rozwiązanie. Przesłał im surowe pliki odczytu czasu pracy, żeby mogli je wgrać i sprawdzić w swojej jednostce. 

Na szczęście kierowca do mnie zadzwonił i dał mi ich do telefonu. Dzięki temu dostałem kontakt i miałem z nimi korespondencję mailową. Miałem więc podkładkę do tego, żeby później wystosować odwołanie od tego mandatu. Dodam, Iż nie chcieli ani wydruków z tachografu, ani wgrywać kolejnych plików. Cała kontrola trwała około czterech godzin! Suma mandatu to też niemałe pieniądze.  Mało tego, zatrzymali nam samochód, zabierając nam dowód od auta, a oddali dopiero po opłaceniu połowy tego mandatu. Na telefonie było nerwowo. Dość wyczerpujące doświadczenie.

komentuje ekspert

Nieuczciwe działanie celników

Możemy domniemywać, że celnicy nie mieli złej woli. Trudno jednak w to uwierzyć, gdy nie reagowali na proponowane rozwiązania, a sam system wspiera nieuczciwe praktyki. Kamil Linke podkreśla chociażby absurd tzw. promocji.

W Słowenii jest 8 dni na odwołanie się od mandatu. Najlepszy myk jest taki, że jeżeli w ciągu ośmiu dni od wykroczenia się nie odwołamy, to następuje tzw. promocja. Polega ona na tym, że służby nie będą egzekwować drugiej połowy mandatu. Jedna część im wystarczy, o ile nie złożymy odwołania. Mam to wszystko zapisane w dokumentach od nich, przetłumaczonych przez przysięgłego tłumacza. Więc to nie są żarty. Wygląda na to, że liczyli na naszą naiwność. Na to, że damy za wygraną i po prostu się nie odwołamy. Oni zarobiliby w ten sposób połowę naszego mandatu, czyli ok.  27 tys. zł.

dodaje fleet manager

Jak kierowca powinien zareagować w trakcie kontroli?

1. Zachowanie spokoju

To co kierowca powinien zapamiętać to, żeby przede wszystkim zachować  spokój. 

2. Współpraca z kontrolerami

Powinien też współpracować z władzami i okazać im wszystkie dokumenty, o które proszą. Podobnie w sytuacji, jeśli wystawią nam mandat i zabierają dokumenty, do czasu jego opłacenia.

3. Natychmiastowy kontakt z managerem

W razie przedłużającej się kontroli, kierowca powinien niezwłocznie skontaktować się z przełożonym

4. Alternatywa w razie problemów

W przypadku wystawiania mandatu za brak danych, należy okazać wydruki z tachografu, oraz wysłać odczyty danych o ile kontrolerzy okażą dobrą wolę i podadzą adres mailowy.

5. Sprawdzenie samochodu i urządzeń pokładowych w serwisie

Jednym z najważniejszych punktów jest także przyjazd do serwisu tachografów od razu po odzyskaniu pojazdu. W ten sposób serwis dostarczy nam dokumentacji, która pozwoli się odwołać od mandatu. W tym przypadku, okazało się, że urządzenie było sprawne. Tak jak podkreślał Linke – “błąd interfejsu bluetooth” nie miał wpływu na poprawne działanie tachografu.

Jakie kroki powinien podjąć fleet manager?

Dzięki telefonowi od kierowcy, menedżer floty szybko poznał sytuację i podjął działania.

1. Rozeznanie w sytuacji

Przewoźnik powinien natychmiast ustalić przyczynę problemu, aby jak najszybciej podjąć działania. W przypadku mandatów i kar administracyjnych, czas jest kluczowy. Tak jak tutaj, mieli tylko 8 dni.

2. Pomoc i uspokojenie kierowcy

Nie możemy też zapominać, że nie tylko dyspozytor po drugiej stronie telefonu denerwuje się całą sytuacją. Na miejscu jest przecież kierowca. Nagle dowiaduje się, że kontrola w obcym kraju nie idzie, jak zwykle. W dodatku musi przerwać pracę, nie wróci do miejsca załadunku na czas oraz nie zobaczy bliskich w planowanych terminie. Warto udzielać wtedy wskazówek oraz dawać wsparcie.

3. Znalezienie pomocy prawnej

Firma szybko znalazła bardzo kompetentną osobę, którą uczyniła pełnomocnikiem. W ten sposób działała znacznie szybciej i mogła w porę zareagować.

Na szczęście prawnik, który nas obsługiwał w Słowenii był bardzo kompetentny i rozeznany. Kiedy wysłał odwołanie do Ministerstwa Finansów, dostał  na początku nieoficjalną odpowiedź, że kontrolujący prawdopodobnie  faktycznie się pomylili.  Z tego tytułu może nie być potrzeby odwołania sądowego. Na etapie przedprocesowym uznają mandat za nieważny i zwrócą nam środki. Okazało się dokładnie tak jak wspomnieli. Wymagało to jednak od nas solidnego przygotowania dokumentów.

mówi Linke

4. Zebranie dowodów i przygotowanie merytoryki

Tutaj następuje najważniejsza część. Zebranie dowodów w postaci zdjęć, korespondencji i danych z tachografów jest kluczowe dla opisania sytuacji i wykazania naszej racji. Ważnym jest też, aby uzyskać z serwisu informacje, czy nasz tachograf działa prawidłowo. W ten sposób dodajemy cegiełkę dla unieważnienia mandatu.

Ja przygotowałem merytorykę dlatego, że oprócz tego, że musieliśmy przetłumaczyć te wszystkie dokumenty, odnieść się do całej sytuacji, to jeszcze auto pojechało później na serwis, gdzie stwierdzono, że tachograf działał prawidłowo, a błąd, który się wyświetlał nie miał wpływu na poprawność zapisu danych. I to też musiałem przetłumaczyć na język angielski i później z angielskiego na słoweński przetłumaczył nam ten prawnik.

tłumaczy ekspert

5. Wysłanie odwołania

Po znalezieniu korespondenta, przygotowaniu pisma oraz przetłumaczenia go wysyłamy pismo do odpowiedniej instytucji – za pośrednictwem wynajętego prawnika. Jeśli dobrze uargumentowaliśmy sprawę, najpewniej odzyskamy wpłacone środki.

Co może zrobić przewoźnik w razie nieuczciwej kontroli tachografu?

Konieczne może być jeszcze znalezienie odpowiedniego pełnomocnika oraz czas na przygotowanie merytoryki odwoławczej i tłumaczenia. Zaleca się bezpośrednie odwołanie się do instytucji wystawiającej mandat. Jeśli przewoźnik ma rację i w porę zareagował, może odzyskać pieniądze szybko i skutecznie, nawet wraz z kosztem adwokata (Adecon otrzymał również dodatkowy zwrot z Republiki Słoweńskiej 513€ za usługi prawnicze)

Nie warto nabierać się na nieuczciwe praktyki kontrolerów. W przypadku Słowenii, gdybyśmy nie zareagowali zapłacilibyśmy 27 tys. zł. tak naprawdę za nic. Oczywiście ponieśliśmy koszty związane z prawnikiem oraz tłumaczeniami. Kosztowało nas to też sporo nerwów. Mimo to, nadal uważam, że warto się odwoływać od mandatów, zwłaszcza jeśli ewidentnie się nam one nie należą.

kwituje fleet manager z firmy Adecon

Ostatecznie, Linke podsumowuje tę przygodę jako lekcję na przyszłość, podkreślając znaczenie spokoju, zbierania dowodów, skorzystania z pomocy prawnika i szybkiej reakcji w obliczu niespodziewanych wyzwań. Nawet wobec kontrolerów, którzy mogą próbować wykorzystać naszą naiwność lub nieuwagę. 

Związane z tematem: Przekroczenie czasu pracy kierowcy. Jak uniknąć kar?

->  Kierowcy zawodowi - zarabiają dużo czy mało?